Nowości
02 stycznia 2012

Po bardzo długiej przerwie spowodowanej intensywnymi pracami nad bratnim wortlalem www.turystyka.wortale.net , do odwiedzenia którego serdecznie zapraszamy, ruszamy ponownie z nowościami o bernardynach. Dziś coś o zdrowiu, a konkretnie o  Chorobach oczu u bernardynów .


pokaż wszystkie newsy

Subskrypcja nowości

Jeśli chcesz być informowany o nowościach w serwisie, dopisz tutaj swój adres e-mail.


WZORZEC BERNARDYNA - według FCI

Nawet jeśli nie zależy wam na rodowodzie i nie zamierzacie pokazywać swojego psa na wystawach, zapewne ciekawi będziecie, jakie to cechy powinien spełniać wasz podopieczny, by można było w pełni odpowiedzialnie nazwać go bernardynem.

Warujący bernardyn

Świadomość występowania wad lub cech nietypowych dla rasy może też okazać się przydatna przy wychowaniu psa, a także ważna dla jego zdrowia i prawidłowego rozwoju.
>>> czytaj więcej w dziale HISTORIA I OPIS RASY

 

Zakup bernardyna - gdzie i jak kupować?
Bernardyniątko 











Na początek musicie odpowiedzieć sobie na pytanie, kim ma być dla was bernardyn, którego chcecie sprowadzić do domu.Pies czy suczka przewidziane do założenia hodowli powinny pochodzić z dobrej, sprawdzonej hodowli. Podobnie, jeżeli zamierzacie uczestniczyć w wystawach.  Musicie jednak wówczas liczyć się z większym wydatkiem na zakup szczenięcia.
Jeżeli zaś bernardyn ma być tylko stróżem domu albo przede wszystkim waszym przyjacielem, możecie zdecydować się na zwierzę ze schroniska, gdzie pracownicy obiektu będą potrafili wam wiele powiedzieć o psie. Inna sprawa, że w schroniskach traficie przede wszystkim na mieszańce bernardynów. Należy wtedy dokładnie wypytać, na ile możliwe jest stwierdzenie, elementy jakich ras  wystepują u psa , gdyż od tego zależy w dużej mierze charakter psa i oczywiście jego późniejszy wygląd. Na przykład krzyżówka bernardyna z kaukazem lub akitą może dać efekt piorunujący: psa potężnego, niezwykle silnego, bardzo agresywnego, dominującego i trudnego do okiełznania.

Jeżeli jesteście osobami samotnymi, zapracowanymi, większość dnia spędzającymi  poza domem, często wyjeżdżającymi – zastanówcie się, czy w Waszym przypadku w ogóle ma sens sprowadzenie do domu innej, zależnej od ciebie, żywej istoty. Psy, koty, a także chomiki i rybki wymagają opieki przez 24 godziny na dobę.

Bary - junior
Jeżeli koniecznie chcecie, by to właśnie pies został Waszym towarzyszem, musicie pamiętać, że sprowadzacie do domu wiele radości i przyjemności, ale także masę codziennych obowiązków. Psy – małe, średnie i duże, młode, dorosłe i stare - wymagają opieki, jak małe dzieci i naprawdę nie ma w tym porównaniu wielkiej przesady. Porównywalny jest nakład pracy, a przypadku większych psów także i kosztów utrzymania.

 Pies, kot czy rybki?

LEGENDARNY BARRY

Barry z dzieckiem
O Barrym już za jego życia krążyły legendy.
Według jednej z najbardziej znanych opowieści o Barrym, jego najsławniejszym czynem było uratowanie małego chłopczyka. Mówi się też, o Barrym, że uratował czterdzieści osób, a został zabity przez czterdziestą pierwszą.

Obie legendy, zarówno o tragicznej śmierci Barry’ego jak i o uratowanym chłopczyku, podważył szwajcarski kynolog, Albert Heim. Podobnie zakwestionowano samodzielne uratowanie 40 ofiar przez Barry’ego. Jego udział w ratowaniu turystów nie ulega jednak wątpliwości i pozostaje niezapomniany. Ponieważ psy na poszukiwania w góry wysyłano w grupach, bardziej prawdopodobne jest, że Barry uczestniczył w 40 wyprawach ratunkowych wraz z innymi psami i wraz ze swymi pobratymcami szczęśliwie sprowadził do hospicjum kilkadziesiąt osób.
>>> więcej w artykule LEGENDARNY BARRY

BERNILANDIA

BERNARDYN W PODRÓŻY  - czyli informacje i porady, które mogą się przydać w czasie letnich - i nie tylko - wojaży z bernardynami. W aktualnym artykule przeczytacie - jak podróżować pociągiem z bernadynem.

MIEJSCA PRZYJAZNE BERNARDYNOM - czyli dokąd możemy udać się na wypoczynek z naszymi "maluchami" i gdzie zostaniemy z nimi przyjaźnie przyjęci. Rozpoczynamy tworzenie listy takich obiektów.

>>>  czytaj w dziale  BERNILANDIA

Najnowsze komentarze:
    Dla kogo bernardyn?

    bernardynka na podhalu

    Małe, śliczne puchate kuleczki z  wielkimi ślepiami, przypominające pluszowe maskotki. Dorosłe przyjacielskie Beethoveny, dające radość całej rodzinie. Wspaniali górscy pomocnicy, ratujący zasypanych lawinami.
    Takie mniej więcej schematyczne skojarzenia łączą się  z rasą bernardynów. Tyleż prawdziwe – co mylne.
    Małe kuleczki już wieku 3 miesięcy ważą ponad 15 kilogramów i nie każdy jest w stanie takie maleństwo podnieść i wziąć na ręce (a tak by się chciało!). Nieodpowiednio prowadzony i niezsocjalizowany bernardyn może być śmiertelnym zagrożeniem dla otoczenia (tak jak zresztą każdy pies). A w ratownictwie górskim ostatnio częściej wykorzystuje się owczarki, jako psy lżejsze, szybsze i bardziej karne.
    Ale po kolei.

    Dorosły bernardyn osiąga od 70 - 90 cm wzrostu i waży od 60 – 120  kilogramów (suczki są niższe i lżejsze, psy większe). To już w znacznej mierze ogranicza krąg jego opiekunów. Wychowanie bernardyna od szczenięcia nie jest sprawą łatwą (mimo że te psy dosyć dobrze się uczą i odpowiednio ułożone są posłuszne). Półroczne bernardyniątko waży zwykle około 40 kilogramów i jest stworzeniem niezwykle aktywnym, skorym do zabawy i często trudno je utrzymać na smyczy, zanim nauczy się spokojnie chodzić przy nodze (za czym zresztą nie przepada).

    Dla kogo bernardyn?

    NIE KUPUJCIE BERNARDYNÓW!

    Popularność potrafi być ciężarem i przekleństwem, a reklama zamiast pożytku często przynosi szkody. Wiele ras psów padło ofiarą przereklamowania i nadmiernej popularności. Najlepszym przykładem może być los owczarków, amstaffów i labradorów.

    Niejeden owczarek, który miał być odważnym, groźnym stróżem i nie spełnił oczekiwań swych niedoinformowanych przyszłych opiekunów, wylądował w schronisku dla zwierząt. Niejeden amstaff został uśpiony, gdy wrodzona nadpobudliwość psa tej rasy obróciła się przeciwko jego młodemu panu, marzącemu o bojowym brytanie, mającym być postrachem osiedla. Niejeden labrador zamęcza swoją emerytowaną, schorowaną opiekunkę, która kupiła go z przekonaniem, że będzie to przymilny, spokojny piesek, a teraz nie ma serca, by oddać go w nieznane ręce, mimo że nie potrafi sobie z nim poradzić. Przykłady można by mnożyć.
    Ten wortal popularyzując bernardyny i wiedzę o nich, nie ma stać się wyrokiem dla tej rasy. Dlatego apelujemy:
    -       Jeżeli całymi dniami pracujecie i spędzacie poza domem 12 godzin dziennie albo 
    jeszcze więcej,
    -        jeżeli jesteście ludźmi  nikłej postury i słabej konstrukcji fizycznej, a w olbrzymim psie widzicie swego opiekuna i obrońcę,
    -        jeżeli mieszkacie na trzecim piętrze w budynku bez windy, albo w bloku z windą, ale na piętrze piątym  lub – co gorzej – dziesiątym,
    -        jeżeli wiecie o bernardynach tyle, że ratują ludzi w górach i noszą przypiętą baryłkę z koniakiem,
    -        jeżeli podobają się wam małe słodkie, puchate kuleczki i chcielibyście, żeby takie na zawsze zostały,
    -        jeżeli sądzicie, że bernardyn bez żadnych starań z waszej strony będzie przychodzić na każde zawołanie i grzecznie  przy was siadać,
    -        jeżeli jestescie przekonani, że psu wystarczy jeden dziennie 15-minutowy spacerek wokół domu,
    -        jeżeli lubicie porządek, a nie tolerujecie sierści  na talerzu, w zupie, na dywanie, w pościeli, w szafach, w książkach, w komputerze,
    -        jeżeli nie chcecie mieć w swoim domu pogryzionych butów i mebli, podartych kurtek i spodni, poszarpanych tapicerek, zerwanych firanek,
    -        jeżeli kochacie spać do 11.oo w sobotnie i niedzielne poranki ,
    -        jeżeli uwielbiacie lato, ciepłe morza i dwutygodniowe wypady na plaże nad Adriatykiem, nie znosicie mrozu i uważacie, że zimę należy wykreślić z kalendarza,
    -        jeżeli na utrzymanie swojego psa możecie wydać nie więcej niż 50 złotych miesięcznie,
    -        jeżeli cenicie ciszę i przeszkadza wam wieczorem basowy pomruk przeradzający się w odgłos grzmotu,
    -        jeżeli ... 
                   to w żadnym wypadku - NIE KUPUJCIE BERNARDYNÓW!

                                     *   *   *   *   *
    Ale jeżeli to wszystko, co przeczytaliście powyżej, jeszcze Was nie zniechęciło i deklarujecie się być przyjaciółmi i wiernymi opiekunami Waszych bernardynów – 

    Barry
    zapraszamy do dalszej lektury naszego wortalu.
    Naszym celem jest służenie wiedzą, radą i pomocą wszelkim bernardynomaniakom. Zwłaszcza tym, którzy po raz pierwszy zdecydowali się na psa i wybrali    piękną i wspaniałą rasę.
    A także tym, którzy – zauroczeni bernardynami - odważyli się na nietypowe dla nich warunki, mając przy tym pełną świadomość, ile trudu muszą włożyć, by sprostać potrzebom swoich psów.

    Wortal o bernardynach bezustannie się rozwija i artykułów będzie wciąż przybywać. Postaramy się też przy okazji pozbierać w jednym miejscu to, co na temat bernardynów plącze się gdzieś po internecie. Zapraszamy zatem do częstych wizyt, gdyż zawsze znajdziecie tu coś nowego.

    Wszystkich, którzy mają coś ciekawego do powiedzenia na temat bernardynów,  dysponują informacjami, obserwacjami, opowieściami, fotografiami  - serdecznie zapraszamy do współpracy z nami.

    Kochani  Bernardynomaniacy    
    -
    pozdrawiamy Was po bernardyńsku:   Wow!  Wow!


    Redakcja Wortalu  BERNARDYNY.wortale.net

     

    Kącik kulinarny bernardyna

    Czy bernardyny piją mleko
    Menu bernardyna na przedwiośniu - jak pomóc zrzucić nadmiar zimowego sadełka?
    Czego bernardyn jeść nie powinien? Solić czy nie solić? 
    Czy bernardyn może pić mleko? Czy rzeczywiście powinien jeść kości?
    A czy może pić wodę z kałuży i gryźć lód?
    O tym wszystkim czytaj w rozdziale   ŻYWIENIE BERNARDYNA

    PIĘKNE I ZDROWE

    PIELĘGNACJA BERNARDYNA
    Jeżeli nie mamy nadmiaru czasu na zabiegi kosmetyczne i psie fryzjerstwo – to bernardyn będzie niemal idealnym psem dla nas. Bernardynów nie strzyżemy, nie fryzujemy, nie czeszemy po kilka razy dziennie, nie kąpiemy pięć razy w tygodniu. Ich sierść ma cudowne właściwości samooczyszczające i samoukładające.

    SILNE I ZDROWE, ALE...
    Generalnie bernardyny mają opinię psów silnych, zdrowych i dosyć odpornych na choroby. I rzeczywiście wszystko jest dobrze, gdy trafimy na zdrowe szczenię, prawidłowo rozwinięte, bez chorób wrodzonych, bez ukrytych wad genetycznych. Zdarza się jednak, że dopiero w wieku kilku miesięcy ujawniają się rozmaite ”podarunki” przekazane potomstwu przez rodziców.


    DYSPLAZJA
    Dysplazja to schorzenie częste u psów dużych oraz olbrzymich, jak np. bernardyn, nowofunland, owczarek niemiecki i podhalański,  berneńczyk,  dog, mastif. Charakterystyczną cechą schorzenia jest dziedziczność, przekazywana z pokolenia na pokolenie i zależna od wielu genów.


    >>> czytaj więcej w rozdziale  Zdrowie bernardyna

    Instrukcja obsługi bernardyna

    Czy bernardyn ma prawo warczeć?
    Kiedy warczy jamnik lub pudel, można sobie pozwolić na zignorowanie takiego zachowania, gdyż nawet w przypadku prób okazania agresji przez takie zwierzę w miarę łatwo sobie z nim poradzicie. Kiedy bernardyn wydaje z siebie głęboki pomruk, może wam zabraknąć obu rąk i nóg, by go wyhamować, jeżeli to warczenie przerodzi się w agresję.
    Przede wszystkim odpowiedzmy sobie na pytanie: kiedy warczy i jakie to ma znaczenie? Czy słyszymy tylko delikatne mruczenie leżącego pod drzwiami  bernardyna, czy też groźny odgłos grzmotu, przechodzący w ujadanie i połączony z bojową postawą? Warczeniem i szczekaniem pies może wyrażać swoją dezaprobatę lub inne emocje,  domagać się od nas czegoś, wymuszać lub ostrzegać nas lub inną osobę lub zwierzę. Musimy nauczyć się to rozróżniać, bowiem zależnie od znaczenia tego odgłosu nasze reakcje też będą się różnić. Niektóre tego typu zachowania będzie można zignorować. Zdarzy się i tak, że będziemy musieli dostosować się do woli psa. A czasami trzeba będzie  zdecydowanie go skarcić i wyrazić swoje niezadowolenie z jego zachowania.

    PORADNIK BERNARDYNOMANIAKA

    Najnowsze pliki w galerii:

    W galerii po kilku miesiącach gościmy ponownie Zorkę, która zmierzyła się właśnie ze swoją pierwszą w życiu zimą. Powitaliśmy ją w wortalu, gdy była 4-miesięcznym maluszkiem (zdjęcia poniżej). Dziś to już prawie 10-miesięczna juniorka. Zobaczcie jak urosła!

    >>> więcej zdjęć ZORKI  i informacji o niej w GALERII BERNARDYNÓW

    Witaj maluszku!

    Oto Zorka.
    Ma dopiero 4 miesiące.
    Jest kolejnym bernasiowym maluszkiem, który będzie dorastał wraz z wortalem.

    Zorka  01-bis Zorka 02-bis Zorka 06-bis

    Zorka już mocno podrosła; liczy sobie ponad 10 miesięcy i ma już za sobą nowe, emocjonujące wrażenia z pierwszej przeżytej zimy. Niebawem na wortalu zobaczycie nowe jej zdjęcia, dokumentujące jej spotkania ze śniegiem.

    A wkrótce w dziale WITAJ MALUSZKU zagoszczą kolejne bernasiątka.

    PORADNIK BERNASIOWEGO FOTOAMATORA

             . . . czyli
    BERNARDYN W OBIEKTYWIE


    Bernardyn, jaki jest, każdy widzi. Cztery łapy, czarny łeb, biało-rudy tułów,  rudo-
    biały ogon.
    Niby wszystko jasne i proste. Ale kiedy staramy się zarejestrować te oczywiste fakty na zdjęciu, często zaczynają piętrzyć się problemy. Jedne usterki i niedogodności zauważamy już w momencie robienia zdjęcia, inne wyłażą dopiero na odbitkach, czy na ekranie komputera.
    Motyw główny
    Zakładamy tu rzecz jasna z góry, że motywem głównym wykonywanego zdjęcia jest pies, konkretnie bernardyn lub też my z naszym benkiem.
    Co nam z tego założenia wynika?  Przede wszystkim to, że motyw główny musi być dobrze i najlepiej - w całości widoczny na zdjęciu i na nim ma się koncentrować uwaga oglądającego.
    3 plany fotografii
    Standardowy podział zarówno fotografii, jak też każdego obrazu dzieli ich przestrzeń na 3 plany: przedni, główny i tło. Orientacyjnie można przyjąć, że każdy z nich zajmuje 1/3 zdjęcia w poziomie. W praktyce ten podział nie zawsze jest ściśle utrzymany, zwykle przedni plan i tło zajmują nieco mniej przestrzeni, a dominuje plan główny.

    O kompozycji zdjęć
    czytaj więcej >>> w
    PORADNIKU BERNASIOWEGO FOTOMANIAKA